Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fiolet. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fiolet. Pokaż wszystkie posty

sobota, 19 lipca 2014

leniwie

Dzień 71
Upalnie! Cudownie!
Znów leniwie. Jak poszliśmy na ryneczek po zakupy, to handlarze zaczynali się zbierać ;) Jednak zdążyliśmy kupić wszystko co potrzebne.
Obiad też bez zbędnego wysiłku, skorzystaliśmy z szaszłykarni ;P
Jackowi zechciało się upiec ciasto. Marchewkowe. Zobaczymy, czy dorówna bratanicy ;P
Przemian w pokoju ciąg dalszy. Butelka po wodzie mineralnej, która służy do podlewania kwiatków została przemalowana na fioletowo. Teraz ładnie się komponuje ;P

czwartek, 26 czerwca 2014

twórczo

Dzień 48
Koniec czerwca, a poranki takie jakieś chłodne. Jestem zmarzlakiem, więc muszę rano nakładać na siebie kurtkę. Ja chcę lata, ciepłego i słonecznego!

Wracając z pracy wstąpiłam do pasmanterii. Uwielbiam takie sklepy, mogłabym tam siedzieć godzinami. Strasznie podobają mi się te wszystkie tasiemki, guziczki, cekiny, naszywki, itd, itp. Niestety kupiłam tylko filc i fioletową wstążeczkę. W ramach dodawania fioletowych akcentów do pokoju zawiązałam ją dookoła doniczki i wazonu. Z filcu jeszcze nie wiem do końca co zrobię, ale nie mogam się oprzeć żeby go nie kupić. Potem znów sięgnęłam po farbę i pomalowałam wetknięte w ziemię serduszko. Zrobiłam fioletowe obramówki i kropeczki. A 'ufioletowione' wcześniej szufladki pociągnęłam lakierem, żeby farba nie odpryskiwała. Dziś więc tak bardziej twórczo :)

poniedziałek, 23 czerwca 2014

kotek

Dzień 45
Poniedziałek. Po długim weekendzie. eh. Nie chciało się iść do pracy, ale jak już się poszło, to nawet nie było tak źle. Poprzestałam na jednej kawie. I nie zasypiałam nad klawiaturą. Przyszedł kotek szefa i wlazł mi na biurko. Zwalił telefon, o mało nie przewrócił szklanki i chciał porozrzucać papiery, ale złapałam w ostatniej chwili. 

Dziś po powrocie kontynuowałam malowanie szufladek na szpargały. Jeszcze chyba maznę lakierem, żeby farba nie odchodziła. 

Siostrzyczka powiesiła firanki u mnie w pokoju. Te, które podobały mi się w chwili zakupu, a po powrocie do domu przestały. Na oknie wyglądają lepiej niż sądziłam, choć nadal uważam, że są trochę zbyt falbaniaste. Fioletowe akcenty przemawiają na ich korzyść. 

Siostrzenica ma sobowtóra.

Kolega przysłał fotki ze spotkania iponkami.

niedziela, 22 czerwca 2014

malowanie

Dzień 44
Nosiłam się z zamiarem, żeby pojechać do szpitala ale nie dałam rady. Byłam trochę 'nieruchawa' i musiałam się wspomóc prochami przeciwbólowymi ;p Mają opóźnione działanie, więc musiałam nieco poczekać na efekt.

Siedząc w chałupie na... czterech literach, zrobiłam użytek z zakupionej wczoraj farby. Najpierw namalowałam fioletową otoczkę wokół zegara ściennego, a potem przemalowałam drewnianego aniołka, którego dostałam w podziękowaniu za wolontariat w TPG. W oryginale miał niebieską szatkę ze złotymi maziajami ;) Teraz ma fioletową. Uznałam, że czegoś mu brak, więc go trochę pobrokaciłam. Nie tylko jego zresztą ;P No cóż praca twórcza wymaga poświęceń ;) Jestem w trakcie przemalowywania plastikowych szufladek na biurku. Jak na razie wyglądają w porządku. 

Smutno mi, że długi weekend dobiega końca...