Pokazywanie postów oznaczonych etykietą seans. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą seans. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 4 sierpnia 2014

po metotreksacie

Dzień 87
Byłam gotowa do wyjścia, jak zadzwonił szef z informacją, że ma awarię internetu i mam zostać w domu. Zlecił mi do pisania teksty. Ucieszyłam się, bo kiepsko się dziś czułam, jak co poniedziałek zresztą. Winowajcą jest metotrexat. Zamierzałam iść do biblioteki po pracy, ale nie byłam w pracy, więc książki muszą poczekać na oddanie do jutra. Przyszły dziś Kasia i Kinga w odwiedziny. A wieczorem zrobiliśmy sobie z Jackiem kolejny seans filmowy.

sobota, 2 sierpnia 2014

splot

Dzień 85
Cały dzień bez wychodzenia z domu. Gorąco, choć słońca niewiele. Nie najlepiej się czułam przez pół dnia, przez drugie pół sprzątałam. Wieczorkiem próbowałam nauczyć się splotu sznurkiem, okazał się całkiem prosty. Może do czegoś wykorzystam :)

Jacek dla ochłody mi przyniósł chłodne piwko. Zrobiliśmy sobie seansik filmowy. "Lot", w którym odtwórcą głównej roli był Denzel Washington. Świetny film, polecam.

Słychać pomruki, burza idzie! Dobrej nocy:)

piątek, 23 maja 2014

seans

Dzień 14
Dziś pracowałam w domku, na foteliku przy laptopiku i pisałam o firmie sprzątającej :)  Cały dzień upalnie, a południu rozpętała się burza. Jeszcze parę lat temu panicznie bałam się grzmotów, do momentu aż burza dopadła mnie jak siedziałam na ławce w parku. Przeżyłam i lęk jakoś zmalał ;) Wieczorkiem zrobiliśmy sobie z Jackiem seans filmowy i obejrzeliśmy film z fantastyczną rolą Leonardo DiCaprio "Wilk z Wall Street". Lubię Leosia ;) Ten też mi się podobał, choć przyznam, że jak dla mnie dość mocny.