Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dzień mamy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dzień mamy. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 27 maja 2014

wiersz

Dzień 18
Co prawda dzień Mamy był wczoraj, ale kartka z kalendarza zerwana dopiero dziś. Wiersz odczytany na odwrocie strasznie mi się spodobał i postanowiłam się nim podzielić z Czytelnikami. Niestety nie jest podpisany, a nawet po wklejeniu treści w wyszukiwarkę nie znalazłam autora. Trudno.

Dla Mamy
Życzę Ci, Mamo, nowych stóp,
za te dywany wydeptane ze zmartwienia
i tyle sam radosnych słów,
co ich włożyłaś w napomnienia.
Nowego włosa za każdy włos
z głowy wyrwany nadaremnie,
spokojnych snów za każdą noc
przeczekaną bezsennie.
Perły za każdy uśmiech i siniak całowany,
gwiazdki za każdy plaster na rany przykładany,
       czekolady za każde moje wykroczenie....
         Ale jak się odwdzięczyć za istnienie?

poniedziałek, 26 maja 2014

Dzień Mamy

Dzień 17
Wypisali dziś Mamcię ze szpitala, więc swoje święto tj. Dzień Mamy mogła spędzić w domku. Teraz musimy matulę podkarmić, żeby nabrała sił i mogła rozpocząć dalsze leczenie. I chuchać i dmuchać, żeby nie przyplątały się żadne infekcje. Wręczyłam Rodzicielce bromelię, bo mama bardzo lubi kwiatki każdej maści. A ten bardzo efektownie wyglądał i nie jest zbyt wymagający w pielęgnacji. 

Wczoraj, po spacerach byłam tak zmęczona, że zasnęłam w mgnieniu oka. A dziś i tak przysypiałam w tramwaju, w drodze do pracy. 

Przed chwilą przyszła sąsiadka z pytaniem czy nie posiadam widokówki z dowolnym polskim miastem, bo potrzebna córce sąsiadki do szkoły. Straszna ze mnie sentymentalistka i przechowuję tego typu szpargały. Znalazłam nawet kilka, dzięki czemu wyświadczyłam sąsiedzką przysługę ;)