Pokazywanie postów oznaczonych etykietą deser. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą deser. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 20 lipca 2014

kompot

Dzień 72
Szykujemy się na jednodniowy wypad nad morze. Wstąpiliśmy do marketu by zrobić drobne zakupy. Zmarzłam na dziale z jogurtami. Kupiliśmy owoce na kompot. Czarne porzeczki, czerwone porzeczki i jabłka. Kompot wyszedł smaczny. Kwaskowy, orzeźwiający, doskonale gasi pragnienie w ten upał :)

Jacek zrobił kawę mrożoną i deser z bitej śmietany i lodów. Zauważyłam, że przytyło mi się trochę. Muszę chyba ograniczyć słodycze. Nie będzie to łatwe....

Przeczytałam jedną z książek. 

Szef mi napisał, że firma mu się sypie beze mnie ;D Miło zostać docenionym, ale musi poczekać jeszcze tydzień. 

Nie jestem fanką Sylwii Grzeszczak, ale zacytuję słowa, które pasują do tych 100 szczęśliwych dni:

"Cieszmy się z małych rzeczy, bo wzór na szczęście w nich zapisany jest"

poniedziałek, 19 maja 2014

truskawki

dzień 10
Dziś zaspałam, na szczęście niewiele i zdążyłam się wyrobić. Nawet chwilę czekałam na tramwaj ;) Zasługa w tym też Jacka, który zrobił mi śniadanko :) Choć spałam dłużej to i tak cały dzień byłam jakaś taka senna i niemrawa. A w domku na deser czekały na mnie truskawki. Lekko kwaskowe, ale smaczne :D I jeszcze lody, ale nie zdążyłam zdobić zdjęcia, bo zjadłam ;P