Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nostalgia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nostalgia. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 16 czerwca 2014

tortilla

Dzień 38
Po weekendowych wrażenia trudno było wrócić do pracy. Przez cały dzień ziewałam, ziewałam, ziewałam i robiłam swoje oczywiście. Kontynuowałam pisanie o agroturystyce w górach i tęskno mi za wyjazdem dokądkolwiek. Miałam taki etap w życiu, że często podróżowałam. Teraz musiałam przystopować z wojażami. A szkoda...

Jacek zrobił dziś na obiad pyszniastą tortillę. Smakowała nam wszystkim. Na dodatek byłam strasznie głodna i zjadłam w mgnieniu oka. Jak ja się cieszę, że Jacek lubi gotować i co ważne potrafi. Lubi eksperymentować i robi to ze smacznym skutkiem ;P Ja natomiast nie potrafię, nie lubię i nie chcę ;P Odpowiada mi nasz podział ról :)

p.s. to mój dwusetny wpis :)

niedziela, 2 lutego 2014

nostalgicznie

Wyjęłam dziś pudełko z ukrytymi wspomnieniami... zdjęcia, stare listy, zeszyty z piosenkami. Aż dziw, że po tylu latach pamiętam melodie :) Nie wszystkie niestety, ale i tak trochę pośpiewałam. Zdjęcia z pobytów w sanatorium, trochę z dzieciństwa. Lubię czasem wrócić pamięcią do dawnych lat. Gadam jak stara, co? ;) Cóż poradzić, że taka sentymentalna jestem. Czasem wolałbym nie być, takie powroty do przeszłości, nie zawsze są dobre, tak samo jak towarzysząca im bezsensowna tęsknota za czymś, co już nie wróci. W sumie nieuzasadniona, bo jak się dobrze zastanowić, to wcale nie było bardziej różowo niż jest teraz ;) Też były gorsze momenty, sęk w tym, że wspomina się zawsze to co dobre...