Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dzień dziecka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dzień dziecka. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 1 czerwca 2014

niedziela

Dzień 23
Byliśmy dziś u mojej siostry w szpitalu. W nocy z piątku na sobotę miała operację kręgosłupa. Pobyliśmy chwilę na sali, ale ponieważ Ania ma zakaz siadania (może chodzić, stać i leżeć), to wybraliśmy się na spacer. Zaszliśmy do sklepiku znajdującego się na terenie szpitala na kawkę. Przysiedliśmy z Jackiem na moment, ale jak tak stała nad nami, to woleliśmy wrócić do spacerowania;) Ale najważniejsze, że jest ok :)

Kosztowałam dziś pierwszych czereśni...
I Jacek ograł mnie w remika :/
A z okazji dnia dziecka słuchałam dziecięcych piosenek: laleczka z saskiej porcelany, latający odkurzacz, smutne reggae... aż dziw, że jeszcze słowa pamiętam ;)

sobota, 31 maja 2014

sobota

Dzień 22
Rano Jacek poszedł na zakupy i przyszedł z kwiatkiem dla mnie :) Potem pojechaliśmy na cmentarz 'odwiedzić' tatusia i babcię. W drodze natknęliśmy się na dwie urocze wiewióreczki.

Przypomniał mi się wierszyk, który napisałam w dzieciństwie:

Wiewióreczka zwinna mała po drzewkach skakała
ma puszysty ogon i jest ruda cała.

Następnie udaliśmy się do mojej siostry, z okazji  wczorajszych urodzin Kasi i jutrzejszego Dnia Dziecka :) Dziewuszki ucieszyły się z prezentów, a my delektowaliśmy się grillowanym żarełkiem ;) 
p.s. Gdyby ktoś się zastanawiał, to informuję, że zdjęcie przedstawia wiewiórkę ;P