Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zmiana planów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zmiana planów. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 21 lipca 2014

niespodziewany podarunek

Dzień 73
Niestety nad morze nie pojechaliśmy...
W zamian udaliśmy się na cmentarz odwiedzić tatę i dziadków. Zapaliliśmy symboliczne światełko, i położyliśmy stroik w kształcie serca. Ponieważ mieliśmy udać się nad morze, to nie mieliśmy przygotowanego obiadu. Postanowiliśmy w drodze powrotnej wstąpić do lokalu serwującego paszteciki, kebaby, frytki itp. zlokalizowanego na 'naszym' ryneczku. Na miejscu okazało się, że jest przerwa urlopowa. W zastępstwie chcieliśmy kupić pierogi, sprawdzone i smaczne, ale właściciel też właśnie wypoczywa. Przechadzaliśmy się po ryneczku i zastanawialiśmy się co z tym fantem zrobić, gdy tuż przed nas wystąpił pewien starszy pan pochodzący z jakiego azjatyckiego kraju. Na co dzień handluje u nas ciuchami. Spytał czy lubię kwiaty. Nie zdążyłam odpowiedzieć, a ten powiedział że chce mi sprezentować. Na moje pytanie z jakiej okazji, odpowiedział, że tak po prostu chce. Potem dodał, że ma chorą córkę, która opiekuje się kwiatkami i chce mi jeden podarować. Oczywiście prezent przyjęłam :) Z wrażenia nie zapytałam co to za kwiatek i jak go pielęgnować :)
W odwiedziny przyszła Kinga, dawno jej nie widziałam. Jak zwykle przy Kini nieco się pośmiałam. Po południu obejrzeliśmy z mamą "Mój biegun".

p.s. Jacek zadowolił się zupką chińską, a mi zrobił omleta.