Dziś pracowałam w domu. Wstałam wcześniej, żeby szybciej skończyć. Zazwyczaj pracuję od 10 do 17, przy czym już o 9 muszę wyjść z domu, a o 18 wracam. Cały dzień zawalony. Wiatr hulał, deszcz popadywał, ale tak mnie jakoś naszło, że poszłam na spacer...
W drodze powrotnej spotkałam, znajomą-sąsiadkę, której nie widziałam cale wieki. Cześć, cześć, co u ciebie? Pracujesz? Pewnie nie...
Jak ja nie lubię stereotypów. Osoba niepełnosprawna z założenia musi siedzieć w domu przed tv.