| Dzień 79 |
Wybraliśmy się z Jackiem, siostrą i szwagrem na Jarmark Jakubowy. Pochodziliśmy między straganami, na których sprzedawano ręcznie robioną biżuterię, pudełka ozdobione metodą decoupage, miody, nalewki, ubrania, torby filcowe, swojskie wędliny, itp. Skusiliśmy się na precelki i obwarzanki ptysiowe. Lubię takie imprezy, jak tak mijam te barwne stoiska wychodzi ze mnie dziecko :) Nie przeszkadza mi gwar i ścisk. Jest fajnie :D
Ostatni dzień wolnego, czas wrócić do pracy... Trzeba będzie się wdrożyć na nowo, przyzwyczaić do wstawania. Znów dzień będzie jakby krótszy ;P